• +48 (91) 43 37 240

Grupa II – 23.09.2017

Praktyki zawodowe w Irlandii Północnej

Ostatnią wycieczkę zaplanowaną dla nas przez North West Academy był Ulster – American Folk Park (Ulstersko-Amerykański Park Ludowy). Skansen opowiadający o XVIII i XIX wiecznej  emigracji mieszkańców Ulsteru do Ameryki, otwarty w 1976 roku.

Park etnograficzny, to pięknie opowiedziana historia życia Thomasa Mellona. Kilkuletniego chłopca, który w 1818 roku u boku swoich rodziców opuścił skromną chatkę w Camp Hill. Porzucając ziemię przodków wyruszył do lepszego świata. Wraz z liczną grupą Irlandczyków spędził na statku kilka długich tygodni, pokonując Atlantyk, by znaleźć się w Pensylwanii. Czas płynął, a młody emigrant kształcił się i robił karierę prawniczą, a później sędziowską. Założył ceniony Mellon Bank. Umarł w USA w swoje 95. urodziny.

Jego potomkowie mieli ułatwiony start w życie. To dzięki ich wysiłkom kilkadziesiąt lat później rozpoczęto proces odrestaurowywania rodzinnej chatki Thomasa pozostawionej w Irlandii. W  sąsiedztwie domu Mellona utworzono wiele innych domostw charakterystycznych dla XVIII- i XIX-wiecznego Ulsteru. Odtworzony szlak  emigracyjny upamiętnia ulsterczyków, którzy osiedlili się w Ameryce..

Skansen dzieli się na dwie części. Przedstawia dwa światy: Stary i Nowy. Pierwsza, ta bardziej rozległa, poświęcona jest realiom ulsterskim. Tu zobaczymy jednopokojową chatkę charakterystyczną dla ubogiej, bezrolnej społeczności. Uprzejma pani w szatach z ówczesnych czasów, poczęstuje nas upieczonym chlebem z masłem.

Tkaczka z sąsiedniej chaty pokaże, że krosno wcale nie musi być takie straszne. Na odrestaurowanym odcinku Ulster Street zapewne niejedna osoba poczuje się, jakby nagle teleportowała się do XIX wieku. Uliczka zamyka Stary Świat. Na jej końcu znajduje się bowiem port i replika Brig Union, statku, który transportował emigrantów do Ameryki.

 

 

 

 

 

 

 


 

 

Po opuszczeniu pokładu statku zobaczymy ulicę amerykańską, typową dla portowych miast. Część poświęcona Nowemu Światu to głównie przytulne, drewniane domki zbudowane z belek (w chatach tego typu mieszkali emigranci zaraz po przyjeździe), a także kilkupokojowe (kiedy ich sytuacja finansowa ulegała poprawie).

Ulster-American Folk Park to ciekawe miejsce służące jako doskonały dowód na to, że kontakt z historią nie musi być nudny.

W drodze powrotnej odwiedziliśmy miasteczko Omagh.

Zaliczyliśmy także spacer w Gotrin Glen Forest Park.

 

27 komentarzy

Napisz komentarz